Blog

No i co? Nasze najnowsze przemyślenia
Dlaczego w dzisiejszym świecie warto być (dobrym) człowiekiem?

Dlaczego w dzisiejszym świecie warto być (dobrym) człowiekiem?

12.01.2016.

Słowo człowiek jest tak szerokim pojęciem i tak różnie można je rozumieć, że czasem trudno pojąć, kto tak naprawdę i dla kogo jest człowiekiem. W czasach, gdy w większości patrzymy na siebie „krzywo”, lubimy wynajdywać minus każdej napotkanej osoby, a w każdym działaniu szukamy jakiś ukrytych podtekstów i tajemnic. Na ogół w swoim życiu kieruję się ściśle określonymi wartościami, a główną z nich jest drugi człowiek. Będąc (wydaje mi się) dość dobrym człowiekiem w codziennym działaniu robię rzeczy, które jak się okazuje budzą wiele emocji i zmuszają do tego aby na chwilę inni też zastanowili się nad swoimi działaniami. Ostatni mój wpis na FB wzbudził tyle różnych emocji (nie tylko pozytywnych – o dziwo ;)), że pomyślałam, że warto pochylić się nad tym tematem.

Czy więc warto być dobrym człowiekiem i co nas wtedy czeka? To pytanie chodzi mi po głowie od wielu lat. Bardzo zdystansowany spis 10 rzeczy, z którymi pewnie się spotkacie, jak zaczniecie robić przyzwoite (normalne) rzeczy w życiu:

1. Jeśli przypadkiem Twoje działanie zostanie zauważone na 100% znajdzie się rzesza ludzi, którzy uznają, że… na tym zarobiłeś. Tak, tak serio. Niektórzy uważają, że jeśli przypadkiem kogoś pochwali się za dobre działania, za pomaganie innym, to na pewno zarobi on na tym kokosy i stanie się nowym Bilem Gatsem z pokaźnym kontem. Społeczeństwu trudno sobie wyobrazić, że są ludzie po prostu z natury dobrzy, którzy nie działają dla zysku – to rzadkość w dzisiejszych czasach, ale zdarza się.

2. Ludzie za twoimi plecami (a czasem też prosto ci w twarz) mówić, że jesteś dziwny. Kiedyś usłyszałam od znajomego, że nie rozumie, po co ja pomagam innym, po co robię ten czy inny projekt dla dzieci, po co jeżdżę po szpitalach, po co pomagam staruszce na mojej ulicy, jeśli nikt mi za to nie płaci. Odpowiedź jest prosta: nie robię tego dla kasy. Jednak dla wielu osób każde działanie, każdy wysiłek dla innych, każdy nawet drobny gest musi zamieniać się w złotówki. Pomaganie nie daje zysku w takim znaczeniu. Zysk jest tu czymś całkiem innym, bardziej magicznym i na dłuższą metę o wiele cenniejszym.

3. Dobrzy ludzie może nie żyją dłużej, ale umierają ze spokojniejszym sumieniem. I to niezależnie od religii 😉 To jest ten zysk, którego nie kupi się za żadne pieniądze. Wiem, że kiedyś umierając będę mogła spokojnie popatrzeć wstecz i stwierdzić, że swoją ilość dobra zostawiłam na ziemi i mogę teraz spokojnie pożegnać się z wszystkimi ludźmi, którzy w moim życiu się zjawili. Nie będę żałować braku czasu dla nikogo, nie będę żałować słów odkładanych na później, nie będę płakać nad straconymi szansami. Czy to wiele? Nie wiem. Pewnie dowiem się dopiero w tej ostatniej chwili 😉

4. Dobro nigdy nie będzie przereklamowane. O nim rzadko się mówi. To zło i podłe zachowania budzą większe zainteresowanie i emocje. Nimi karmimy się oglądając czy czytając wiadomości. Nad dobrem zatrzymujemy się rzadko i szybko o nim zapominamy. Dobro nie jest łatwe do „sprzedania” tak, jak (o dziwo) nie jest łatwe do „robienia”. To coś, co zawsze pozostaje w cieniu, coś co nas cieszy ale odwracamy od tego głowę. Coś, co nie gości z naszych rozmowach do białego rana. I może właśnie to jest najbardziej pociągające w dobrze.

5. Woda sodowa nie uderzy Ci do głowy, bo nie będzie miała okazji. Patrz punkty powyżej, poskładaj je w całość i zrozumiesz dlaczego.

6. Inni po cichu będą chcieli Cię naśladować. Nie przyznają się do tego głośno, bo, no wiesz, mało seksowne jest bycie dobrym. Ale w ukryciu po cichutku zaczną myśleć, że może sami też mogliby coś zmienić, coś czasem zrobić dobrego. To jest Twoim sukcesem – to, że po cichu siejesz w ludziach dobro. Nikt tego nie uczy, rzadko ktoś docenia ale to jedna z największych zalet bycia dobrym człowiekiem.

7. Drobnym działaniem możesz sprawić, że zwykły dzień stanie się dla kogoś czyms wyjątkowym, momentem dającym wiarę i nadzieję. Nawet drobny uśmiech, łza wzruszenia, serdeczny uścisk będzie dla Ciebie największym podziękowaniem. Najcenniejszy dar jaki możemy dać innym to cząstka siebie, to ułamek sekundy, to zainteresowanie, to zauważenie.

8. Możesz mieć nadzieję, że dobro powraca. Czy tak jest? Nie wiem. Szczerze, to czasem myślę, że raczej budzi więcej złych odruchów, kładzie kłody pod nogi i sprawdza ile jesteś w stanie unieść. Ale i tak warto J

9. Masz szansę być fajnym przykładem dla swoich dzieci. Dla mnie to ważne. Miło jest kiedy widzisz, że Twoje dziecko docenia to co robisz i jakim jesteś człowiekiem, a do tego wyciąga od Ciebie najlepsze wzorce i staje się wartościowym człowiekiem niezapatrzonym tylko w siebie, ale zauważającym innych ludzi dookoła. Dla mnie bezcenne.

10. Bycie dobrym człowiekiem podniesie twoje dobre samopoczucie i pozwoli Ci dumnie wypinać pierś. Spojrzeć na siebie z uśmiechem i stwierdzić, że fajny z ciebie człowiek. Nie oszukujmy jesteśmy dobrzy dlatego, ze to też nam coś daje- nie kasę, nie zaszczyty ale dobre samopoczucie i spełnienie się.

Na pytanie „czy warto?” odpowiedzi nie znam. Myślę, że każdy z nas musi ją sam dla siebie sformułować. Dla mnie osobiście warto – w żaden inny sposób nie mogłabym zdobyć takiej ilości hejterów, ale też tylu niesamowitych przyjaciół. Nie wiem, czy tak samo lubiłabym siebie, jak lubię obecnie. Pewnie też gdybym była jednak mniej przyzwoita, miałabym łatwiej w życiu i nie „marnowałabym” czasu na bycie dla innych.

Jeśli nie wiecie, jak zrobić coś dobrego, zawsze możecie do mnie napisać – gwarantuję, że znajdę Wam zajęcie co byście nie marnowali dobra w sobie. A może i o szkoleniu z bycia przyzwoitym w dzisiejszych czasach warto pomyśleć? Ktoś zainteresowany?

Małgosia Nowicka
Author:

kasia on Styczeń 12, 2016 AT 06 pm

Jasne , że warto 🙂