Blog

No i co? Nasze najnowsze przemyślenia
Łamanie schematów w zgodzie z sobą

Łamanie schematów w zgodzie z sobą

23.02.2016.

Historia życia to taka książka, którą piszemy my sami, choć nie każdy tekst zależy tylko od nas. Codziennie odkładana na półkę lub nocny stolik z myślą „Dziś wieczorem ją skończę”, ale wieczorem przy kolejnej stronie stwierdzamy, że nie – to jeszcze nie jest koniec. Zdawało nam się, ale stron na nowo zapisanych przybywa, a każda z nich niesie nowe wrażenia, nowe emocje, nowe postacie.

Człowiek, jeśli pozwoli sobie na bycie w zgodzie ze sobą, ze swoimi słabościami i sukcesami, jeśli odnajdzie w sobie zrozumienie dla swoich czuć i emocji, jeśli nauczy się czerpać siłę i energię z każdego zdarzenia, z każdego spotkania i każdego życiowego „opóźnienia” może osiągnąć rzeczy niemożliwe.

Wczoraj prowadziłam warsztat dla rodziców dzieci autystycznych. Po raz kolejny zmieniłam swój plan życiowy i zaryzykowałam dla czegoś, w co wierzę, że daje sens. Miałam inny plan na ten dzień: o 12 miałam rozpocząć trening komunikacji dla „klasy biznes”. Ale… właśnie! Nie wiemy, co może zdarzyć się za zakrętem życia, co może zmienić każda jedna sekunda, jeden telefon. O 22 zadzwonił kolega prosił żebym poprowadziła warsztat, bo wykruszyła im się psycholog, a wiedział, że akurat jestem na miejscu, wiedział, że mam doświadczenie, wiedział, że niektórych z uczestników znam… i pewnie wiedział, że trudno będzie mi odmówić.

W mojej głowie krążyły myśli jak to pogodzić.. dało się – połączyłam te dwa warsztaty w jeden warsztat na temat komunikacji w różnych aspektach naszego życia. Wynik przerósł moje oczekiwania.

Nigdy nawet nie sądziłam, ze Pani Dyrektor Banku będzie trzymać w ramionach Panią Grażynkę – sprzątaczkę ze szkoły, która wyznała, że nie umie powiedzieć własnemu mężowi, że go kocha. Nie sądziłam, że warsztat skończy się tym, że na kolejne spotkanie umówią się już razem. Wszyscy, bez względu na to skąd są, kim są, jakie prowadzą życia.
Zobaczyłam kobiety i mężczyzn, którzy nagle mówią o tym, jak ciężko jest im każdego dnia powiedzieć sobie choć jeden raz „Jestem z Tobą”, jak nagle jedna z Pań wyzna „Zawsze chciałam pogadać z kimś o tym, że nie odzywam się do moich współpracowników bo jak wchodzą na tematy osobiste to mam odruch płaczu”. Czułam wczoraj niesamowitą energię tych ludzi, ich emocji i uczuć. Czułam jak burzą społeczny bezsensowny mur jaki był na początku spotkania.

I coś co jest dla mnie jako trenera niesamowite i najważniejsze poczucie, ze spełniłam swoje zadanie, że pokazałam, że rozmawiając czasem nawet z obcą osobą można zmieniać świat wokół siebie i samego siebie, że to jest praca bez końca. I Jan, który wstał i stwierdził „Bez Ciebie Małgosiu dziś nie bylibyśmy małżeństwem, znamy Cię od 3 lat i do dziś pamiętamy jak wzięłaś nas na pierwszą rozmowę i powiedziałaś, że nie ma miłości, nie ma związku o który nie trzeba dbać, nie można przestać się starać nawet na ułamek sekundy, zawsze trzeba pamiętać o małych gestach, o wspólnym byciu a nie byciu obok siebie, że trzeba rozmawiać każdego dnia i ściągać maski codzienne żeby się coraz lepiej poznawać. Pamiętam, że wtedy wyszedłem na dwór i zapaliłem papierosa i miałem w sobie złość na Ciebie. Wróciłem, a Ty na mnie spojrzałaś i powiedziałaś „Powiedz mi o swojej złości, nazwij ją” a ja nakrzyczałem na Ciebie, że nic nie wiesz, że jesteś młoda, że masz zdrowe dziecko, że wszystko Ci się zawsze udaje, że jesteś taką cholerną silną szczęściarą i rozpłakałem się pierwszy raz w życiu. Usiadłaś wtedy koło mnie i mnie przytuliłaś, a ja spojrzałem na moją żonę wzruszoną tym, że powiedziałem dokładnie to co myślałem. Dziękuję ci za tą pierwszą lekcję- czerpie z niej do dziś. Wtedy powiedziałaś do mnie na ucho „Nie wiemy co będzie za kolejnym zakrętem” – tak jakbyś czuła, że za chwilę będzie całkiem inaczej. Dziękuję Ci za wtedy i za dzisiejszą nową lekcję komunikacji ponad różnicami… I przepraszam, że byłem trochę dupkiem”.

Warto łamać schematy i działać w zgodzie ze sobą. Bez tego nie byłoby tego warsztatu ponad różnicami.

Małgosia Nowicka
Author: