Blog

No i co? Nasze najnowsze przemyślenia
Pochwała przeciętności

Pochwała przeciętności

18.03.2016.

Ciągle czytam o geniuszach, o ludziach sukcesu, o milionerach dookoła. Czytam jak odnieść sukces, jak odkryć swój potencjał, jak przenieść góry. Aż się człowiek zmęczy od samego czytania. A w jakie kompleksy może popaść to szkoda gadać, a nie pisać.

Uwielbiam przeciętność, bo jest… wyjątkowa!

Strach się bać jutra, w którym każdy będzie „Wow”. To już nie mogę być po prostu sobą? Przecież jestem wyjątkowa/ wyjątkowy, bo żaden człowiek nie jest powtarzalny. Czy muszę ciągle udowadniać każdym gestem, że jestem kimś lepszym? Dlaczego?

Coś Wam powiem: ja uwielbiam zwykłość, przeciętność, jak to niektórzy nazywają. Lubię sobie chodzić ulicami i nie rzucać się w oczy. Nie trąbić wszem i wobec o każdym moim sukcesie i czasem napisać o porażce. Lubię mieć słabsze dni. Lubię otaczać się zwykłymi ludźmi, którzy są wyjątkowi bez udowadniania tego non stop. Nic nie muszę nikomu udowodnić. Dlaczego? Bo sama wiem jaka jest moja wartość. Czy jak ktoś powie o mnie „Wyjątkowa!” „Genialna” to coś zmieni. Nie. Nic.

Wyjątkowość zazdrości przeciętności

Takie mam podejrzenie. Bo przeciętność nic nie musi.  Grzeje ją zdanie innych. Robi swoje i nie musi przy tym nadymać się po dziurki w nosie. Może wyjść w dresie i z dziurą w rękawie i ma to w nosie. Może odnosić sukcesy i upadać czasem. Jest jaka jest. Wyjątkowość musi być och i ach a to męczące.

Sukces to zwykły człowiek

Człowiek sukcesu w większości Wam powie, że jest zwykłym człowiekiem ze swoimi słabościami, lękami, z bagażem swoich błędów i może nie zawsze trafnych decyzji. Czy musi udowadniać, że jest kimś innym? Czy musi ciągle szukać poklasku i akceptacji? Niekoniecznie. Tego szuka nie człowiek wyjątkowy, nie ten co odnosi sukcesy, nie geniusz. Tego szuka człowiek, który tak naprawdę sam wątpi w siebie, który ciągle ogląda się w oczach innych ludzi. Dla którego ważniejsze jest to co inni powiedzą o nim niż to kim jest naprawdę, niż to co robi wartościowego.

Przeciętność ma więcej pewności siebie niż nie jedna wyjątkowość

Jak łatwo pomylić pewność siebie z wyjątkowością. Przeciętny człowiek żyjący wg swojej recepty, bo ma do niej prawo, może być pewny siebie, a wręcz zobaczmy jak bardzo musi być w dzisiejszym świecie pewien siebie, ze ma w poważaniu całe pianie o wyjątkowości i żyje po swojemu. Nie każdy musi wyważać kolejne drzwi, nie każdy musi wprowadzać innowacje, nie każdy musi tworzyć swój biznes, nie każdy musi zmieniać świat. Tym bardziej, że często cele te same w sobie są dość mało wyjątkowe, a wręcz oklepane.

Nie kolejny człowiek sukcesu jest nam potrzebny – tylko TY!

Tak właśnie Ty. Taki jaki jesteś, ze swoimi talentami i wadami, ze swoimi mocnymi stronami  i ze swoimi słabościami. Z sukcesami I porażkami. Z Twoją wersją glamour i z dystansem do siebie. Z tym że czasem zazdrościsz a czasem masz wszystko w nosie. Dokładnie Ty to jest to czego świat potrzebuje!

Za bardzo chcemy, aby wszyscy stali się ludźmi sukcesu, a zapominamy, że najbardziej brakuje nam po prostu dobrych ludzi. Ludzi z sercami, z rozumami. Ludzi żyjących tu i teraz. Ludzi, którzy tworzą swoje światy obojętne jak bardzo przeciętne to jednak wyjątkowe! Bo wyjątkowość jest w każdym z nas! Nie w wybrańcach – wybrańcy muszą ją sobie na każdym kroku udowadniać. Jeśli jesteś pewny siebie już nie musisz nic udowadniać nikomu, a przede wszystkim samemu sobie.

Najbardziej zauważmy wyjątkowość w przeciętności, a nie gońmy za pustymi sloganami sukcesu.

Czy coś jest z nami nie tak? Nie jesteśmy wyjątkowi. Wszyscy!

Małgosia Nowicka
Author:

Alina pancer on Marzec 22, 2016 AT 09 pm

Malgosiu, jak kazdy mam.swoje sukcesy i porażki. I jak czytam o tych wyjatkowo dobrze zarabiajacych, pieknie wygladajacych….to mysle, ze to nie ja mam kompleksy, tylko uwazam ze ci ludzie mają kompleksy….bo wciaz sie musza udoskonalać. Ja tez jestem ambitna, ale bardziej mi zalezy na byciu tu i teraz .. bardziej mi zalezy ma stabilnosci niz lansie. A najbardziej na codziennym zwyczajnym szczęściu. Dziękuję, ze wywolalas temat, bo.ostatnio eciaz,muszeudawadniac, ze to co innym sprawia wielka radość drogie samochody, piekne apartamenty, podroze egzotyczne….to nie moja bajka.. to mi do niczego niepotrzebne./zwyczajna- nadzwyczajna – Ja)

Meg on Marzec 24, 2016 AT 12 pm

Przychodzi mi go głowy, że można być niezwykłym będąc zupełnie „zwykłym”. 🙂