Blog

No i co? Nasze najnowsze przemyślenia
Polowanie na sukces

Polowanie na sukces

09.03.2016.
Jak osiągnąć w życiu sukces? Drodzy niestrudzeni włóczykije życia, jeśli to pytanie spędza wam sen z powiek, dobrze trafiliście. Już na początek mam dla was dwie wiadomości: dobrą i jeszcze gorszą. Dobra jest taka, że już zrobiliście pierwszy krok, myślicie o zdobyciu sukcesu! Ta druga, mówi nam jednak, że jest to krok w złą stronę. Myśląc w ten sposób, prędzej Syzyf wytoczy swój głaz na szczyt góry niż ktoś z was osiągnie sukces. I stawiam tutaj swoją, przyszłą emeryturę Mistrza Realności w zamian za garść orzechów, że prawdopodobnie tak będzie.
Zapewne wielu z was zostało dotkniętych tym stwierdzeniem. Podniosło się kilka brwi. Ci, mający nutkę hazardzisty rozważają przyjęcie zakładu.  Pojawiają się pytania: “Dlaczego? Przecież gdy szukam mojej gumowej kaczuszki do kąpieli, to ją znajduje!”. Przyczyna jest prosta. Byłoby naprawdę wspaniałe, móc powiedzieć: “Od dziś mam zamiar osiągnąć w życiu sukces” lub “Postanawiam dążyć w życiu do szczęścia” , albo co gorsza: “Będę czerpał olbrzymią satysfakcję z niepowodzeń i potknięć innych ludzi” i bam, działa! Nie, nie działa. Sukcesu nie można odnaleźć, tak jak nie można odnaleźć, dla przykładu, abstrakcji (powiedzmy z wyjątkiem sal sejmowych państw, które właśnie zmieniły rząd).
Co więc należy zrobić, aby osiągnąć nasz upragniony, osobisty święty Graal w postaci życiowego sukcesu? Mistrzu czekamy na wskazówkę, drogowskaz! Już ją dostaliście, ale pozwólcie, że powiem to jasno: przestać myśleć o osiąganiu w życiu sukcesu. Już, teraz, zaraz! Bardzo dużym kopem energetyczno-motywacyjnym byłoby również przestanie zaprzątania sobie głowy innymi SCŻGnZ (Spirytualnymi Celami Życiowymi Gwarantującymi Niebo na Ziemi). Da wam to jasność i bystrość umysłu w chwilach, w których naprawdę tego potrzebujecie.
Ach! Byłbym zapomniał. Jest jeszcze jedna droga do osiągnięcia specyficznego typu sukcesu. Ocean papieru został poświęcony na zgłębienie tej materii. Tutaj odsyłam czytelników do jakiejkolwiek książki z chwytliwym tytułem przyozdobionym słowem sukces, w stylu “Sukces szybciej niż zupka błyskawiczna” czy “Osiągnij sukces w przerwie na reklamę”. Miejcie jednak na uwadze, że w tym przypadku słowo “sukces” można by z powodzeniem zamienić na “zarobienie masy pieniędzy”. Jedno i drugie nie budzi jakiś szczególnych emocji, ale odpowiedzcie sobie sami na to pytanie: Co brzmi lepiej?
Mistrz Realnosci
Author: