Blog

No i co? Nasze najnowsze przemyślenia
Czasem warto być frajerem

Czasem warto być frajerem

14.07.2016.

Czasem. Nie ciągle i nie za często. Nie w każdym temacie, ale w tym naszym, który leży nam blisko serca. Czasem serio warto. Być frajerem…

Sytuacja z x lat temu. Siedzimy na spotkaniu z przyjaciółmi, z jednym kumplem rozmawiamy o akcjach w jakich bierzemy udział. On akurat, jeśli dobrze pamiętam, angażował się w projekt, wspierający zebranie środków na operację serca dla jakieś dziewczynki, ja załatwiałam, żeby inne dziecko miało wsparcie w walce z nowotworem. Nasz wspólny znajomy słuchał nas z miną z serii„Jesteście dziwni”. Nagle patrzy tak na nas i słyszymy:

– Wy to tak serio za darmo robicie?

– Tak. No jak inaczej?

– Ale po co? Nic z tego nie macie. Frajerzy.

Podjęliśmy próbę, żeby mu to wytłumaczyć, ale są jednostki w naszym życiu, które zanim coś skumają droga jest długa, wyboista, a sukces i tak może być wątpliwy do osiągnięcia. Po tych paru latach i ja i mój znajomy „frajer” 😉 Nadal angażujemy się w to, co dla nas ważne, istotne, to na czym nie zarabiamy, ale co daje nam o wiele więcej. Ja z taką reakcją jak opisana wcześniej spotykam się dość często. Czasem ktoś tego głośno nie wypowie ale ta mina – sami wiecie o co chodzi, przewrócenie oczami, dziwne pomruki, niepewne wątpiące uśmiechy.

Czy warto być frajerem i pomagać czasem totalnie bez zarobienia? Czy warto poświęcać swój czas, dzielić się wiedzą? Czy warto być po prostu czasem ludzkim tak po prostu?

 

W moim odczuciu warto, bo zyski z tego nie są przeliczalne na żadne pieniądze. Nie można ich wypłacić w żadnej walucie. Zapytasz ale jak to?! Poznaj 10 powodów:

  1. Satysfakcja jest nieporównywalna z niczym innym

Myślisz, że najbardziej będziesz ą odczuwać jak podpiszesz super umowę, wielki kontrakt, kolejne zlecenie. Będzie to nieporównywalne z tym jak bardzo będziesz pełen/ pełna radości gdy zrobisz coś dobrego w swoim życiu. Coś dobrego dla innych. Dobrego dla czasem całkiem obcej osoby.

  1. Masz zaliczony dobry uczynek

Obojętne w co wierzysz i co nas otacza, możesz sam siebie poklepać po plecach i powiedzieć „Zrobiłem to”, „Jestem ok.”. Czasem każdy z nas tego potrzebuje. Te niekiedy drobne gesty w stosunku do kogoś nie są wielkim wyczynem, ale naprawdę mogą dodać skrzydeł, wiary i chęci do działania. Mi dodają i lubię pomyśleć, że jakbym pisała z nimi książkę to byłby to niezwykła, budująca i pełna ludzi opowieść.

  1. Nauczysz się uważności na drugiego człowieka

Z każdym działaniem skierowanym na drugiego człowieka, na człowieka, który potrzebuje Twojego wsparcia. Na tego co często sam nie prosi. Na tego co nie oczekuje. Stajesz się coraz bardziej uważny. Dostrzegasz drobnostki wokół siebie. Zaczynasz reagować szybciej i naturalniej niż inni. Nie przechodzisz obojętnie nawet nad drobnostką. To przydaje się też w innych aspektach życia. Nagle więcej widzisz w ludziach Ci bliskich, dostrzegasz ich drobne gesty, niewypowiedziane potrzeby, sprawia Ci radość sprawianie im radości drobnymi gestami. Dzięki temu Twoje relacje rozkwitają. Jesteś szczęśliwy/ szczęśliwa.

  1. Ćwiczysz twarde upadki

Tak tak. Niestety też one się zdarzają. Czasami pomagasz komuś kto nawet Ci nie podziękuje. Czasami ktoś Cię wykorzysta. Ktoś wyśmieje, ktoś wystawi, ktoś wykorzysta. Trudno! To hartuje umiejętności upadku, radzenie sobie z przeciwnościami i dodatkowo możesz wypróbować różne sposoby radzenia sobie ze stresem i złością. Ja już mam parę w swojej kolekcji. Czy mnie te „upadki” zraziły? Nie. Doceniam też je i to, że się zdarzają. Nie ma złych wyborów, bo dzięki każdemu z wyborów jestem tu i teraz, jestem taka, a nie inna. A siebie bardzo lubię wiec jestem sobie wdzięczna za takie, a nie inne błędy. Jestem wdzięczna tym wszystkim co podkładają nogę, co popychają do dołka, co kopia tuż za tobą- Mega Wam dziękuję za opcje rozwoju w całkiem nieoczywistych obszarach J

  1. Masz poczucie mocy do zmieniania świata

Może nie wielkiego świata. Może nie zmienisz całe planety, nawet może nie zmienisz jednego miasta, jednej ulicy ale zrobisz ten mały gest, który dostrzeże choćby jedna osoba i to właśnie ją zmienisz, ja napełnisz wiarą w sens działania. Dla tej jednej osoby warto! Warto nawet jeśli to zmieni tylko Ciebie, da Ci szansę do rozwoju- skorzystaj z niej!

  1. Uśmiech, łzy i radość jaką wywołujesz jest bezcenna

Pamiętam takie „frajerskie” akcje, które kończyły się łzami, uśmiechami, uściskami. Takie, które skończyły się przyjaźniami. Takie gdy dzieliłam z kimś najważniejsze chwile, gdy wiedziałam że daję nadzieję na coś najbardziej cennego dla tej osoby. Obojętne czy była to starsza osoba czy dziecko zawsze to daje najważniejsza nagrodę. Bezcenną. Niepowtarzalną Wyjątkową.

  1. W żadnej innej sytuacji ludzie nie przyglądają Ci się jakbyś był/ była z innej planety

Nawet jeśli pukają się w czoło to tak naprawdę z tyłu głowy Ci zazdroszczą. Zazdroszczą ci nawet nie świadomi tego. Bo nie wiedzą, że Twoje umiejętności, doświadczenia, twoje relacje, twoje szczęście jest właśnie dzięki temu, że czasem żyjesz dla innych. Tak po prostu. Dlatego że lubisz, dlatego że się nie boisz. Dlatego, ze czasem na samego siebie, na swoje marzenia, wyzwania i problemy patrzysz z dystansem i wiesz, ze koniec świata to jeszcze daleko przed Tobą. A na świecie nie jesteś tylko Ty. Wszystko nie kręci się wokół Twojego czubka nosa- to opcja nie osiągalna dla wielu

  1. Jesteś superbohaterem dla swojego dziecka …. i nie tylko

Mój syn zawsze, gdy robię coś nawet małego ale dobrego spogląda na mnie z dumą. Widzę jak wyżej podnosi głowę i często słyszę jak przyznaje, ze kiedyś też chce być taki. Sam też nie chodzi z klapkami na oczach, jego świat nie kończy się na jego sprawach. Jest empatyczny, tolerancyjny i uważny na innych. Jest taki gdyż wie, ze to w naszym domu jest cenne. Jest taki, bo uczy się przez obserwacje. Jest taki, bo wie że doceniamy każdego człowieka bez względu na wszystko i pomimo wszystko.

Jeśli myslisz, ze tylko Twoje dziecko zauważy w Tobie supermoce (które tak naprawdę są czymś bardzo zwyczajnym) to się mylisz. Superuczynki mają magiczną moc, i potrafią uruchomić nie jedną lawinę działań zwyczajnych, codziennych superbohaterów, którzy drzemią w każdym z nas.

 

To tylko 8 z 10 powodów – wiesz dlaczego? Bo te kolejne dwa dopisz sam/sama. Zrób choć mały gest, pomóż w czymś nie dla kasy, podziel się tym co masz bez nadziei na rekompensatę. Zadziałaj! Zaangażuj się!

Rozejrzyj się dookoła. Może spróbuj pomóc sąsiadowi. Może zostań wolontariuszem. Może wspomóż jakąś akcję charytatywną. Może zareaguj na prośbę pomocy osoby bezdomnej. Może nie przechodź obojętnie gdy widzisz, ze komuś ktoś dokucza, poniża. Potem zastanów się co wtedy poczułeś, co Ci dało to doświadczenie. Dopisz przynajmniej dwa swoje powody dla których czasem warto być frajerem. Ja mam jeszcze ich całkiem sporo na swojej liście.

Do dzieła!

„Frajerka Dyżurna” 🙂

 

P.S. Za zdjęcie do tego wpisu dziękuję JakubNo Photography

Małgosia Nowicka
Author:

Kaśka on Lipiec 14, 2016 AT 05 pm

Ja też jestem Frajerką i czuję wielką wdzięczność, że żyję w czasach kiedy moje pomaganie może dotrzeć do drugiego człowieka tak ekspresowo.
Mój 9 powód – bo kompetencje i cechy, które szlifuję pomagając bezinteresownie w rzeczywistości wzbogacają mnie ma każdym polu życia: w domu, w pracy, na warsztatach, itd.